

Po ponad 3 latach przyszedł czas na aktualizację artykułu na temat wyprawki dla dziecka i mamy. Można by wręcz powiedzieć, że to najwyższa pora, bo trzeba przyznać, że w ostatnim czasie wieeeeele się zmieniło. Mamy przede wszystkim coraz większą wiedzę na temat bezpieczeństwa maluszków, pojawiły się nowe rzeczy dla noworodków i niemowląt, a część produktów przeszła już zdecydowanie do lamusa.
W sumie od kilkunastu już lat pomagam, zarówno koleżankom, pacjentkom w aptece jak i obserwatorkom, kompletować wyprawki dla noworodków i mam. Doradzam co warto kupić, a co traktować jako pomysłowy, ale zbędny dodatek.
I wiem, że na początku, zwłaszcza dla dziewczyn, które zostaną mamami po raz pierwszy, może się to wszystko wydać skomplikowane. Ale nie martwcie się. Spokojnie, krok po kroku wprowadzę Was w tajniki tworzenia wyprawki skrojonej na Waszą miarę.
Na rynku znajduje się mnóstwo produktów, kosmetyków, środków higienicznych i suplementów, które przedstawiane są w reklamach jako niezbędne przyszłej mamie oraz jej maleństwu. Jest tego naprawdę mnóstwo!
Będąc farmaceutką obserwuję „walkę” części producentów, którzy, mając w ofercie podobne produkty, zachwalają swoje jako jedyne słuszne i niezbędne. Informują wręcz, że tylko dzięki im noworodek będzie zdrowo i pięknie rósł.
Czy rzeczywiście tak jest? Czyżby wszystkie produkty z serii były naprawdę niezbędne? Czy tańsze zamienniki są gorsze od tych szeroko reklamowanych? A może dobra rzecz musi dużo kosztować, bo inaczej wydaje się być zrobiona ze słabych materiałów / substancji? Postaram się na te wszystkie pytania odpowiedzieć.
Poniżej przedstawiam Wam moją wyprawkę, którą przygotowałam dla Gucia. Możecie się zainspirować stworzoną przeze mnie listą rzeczy, choć musicie wiedzieć, że ja wyznaję zasadę „mniej znaczy więcej”.
Tak czy siak… trochę tego będzie 😉
PS Pod koniec wymienię produkty, które są dostępne na rynku, ale ja nie zdecydowałam się na ich zakup (oczywiście wyjaśnię przy każdej rzeczy dlaczego).

Zanim przedstawię swoją listę wyprawkową, chciałabym zwrócić uwagę na istotną rzecz jaką jest dopasowanie wyprawki do Waszych warunków.
Wielu rodziców w ferworze zakupów o tym zapomina. A to przecież ważne czy:
I tak dalej. Jest wiele czynników, które należy wziąć pod uwagę. Pamiętaj też, że to co sprawdziło się u siostry czy przyjaciółki, Tobie może zupełnie nie służyć. Tak samo najlepszy produkt z danej kategorii nie musi Ci wcale odpowiadać.
Mój przykład: mam siostrę bliźniaczkę, której ponad 9 lat temu pomagałam skompletować wyprawkę, doradzałam jakie leki i suplementy powinna stosować w ciąży oraz jakie kosmetyki kupić dla synka.
Nagle, gdy sama oczekiwałam pierwszej córeczki, okazało się, że wiele rzeczy, które jej super służyły, mi zupełnie nie odpowiadały. Ona mieszkała w domu jednorodzinnym z ogródkiem i garażem, Janek miał swój własny duży pokój. Ja natomiast mieszkałam w bloku bez windy, na III piętrze, w 38 m2, a Tosia miała łóżeczko w naszej sypialni. Jak się domyślacie, nasza wyprawka, ze względu na logistykę znacznie się od siebie różniła.
Bezpieczny sen noworodka / niemowlaka jest bardzo ważny. Jak powinien wyglądać dowiesz się z poniższego artykułu. Gorąco namawiam każdego z Was do jego przeczytania ↓
Sen niemowlaka. Jak zmniejszyć ryzyko śmierci łóżeczkowej (SIDS)? 8 najważniejszych zaleceń.
Zdecydowanie niezbędna przy noworodku. Zaleca się przemywanie oczu maluszka solą fizjologiczną od kącika zewnętrznego do wewnętrznego raz dziennie (każde oko oddzielnym wacikiem) przez pierwsze 4 tygodnie. Ponadto może przydać się do wkraplania do małego noska w celu oczyszczenia go z resztek mleka (gdy dziecko ulewa) lub wydzieliny (infekcja). Ja od razu kupiłam opakowanie 100 szt.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Najlepiej wybrać te z włókniny (są delikatniejsze) w rozmiarze 5 cm x 5 cm, gdyż nie są one tak szorstkie jak te z gazy. Przydadzą się do przemywania oczu oraz do oczyszczania kikuta pępowinowego. Ja kupiłam Medicomp 50 szt. (25 op. po 2 szt.).
Zaleca się suplementować witaminę D u noworodka od pierwszego dnia życia i kontynuować przez kolejne miesiące / lata. W pierwszym roku życia należy podawać ją przez cały rok, w następnych wystarczy w okresie od września do kwietnia. Dawka profilaktyczna to 400 j.m. witaminy D dziennie (zwykle 1 kapsułka twist off), ale można także stosować 1 kroplę dziennie (500 j.m.). Ja wybrałam tę drugą opcję.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Moim zdaniem jest niezbędna. Zapewnia ochronę, natłuszczenie, nawilżenie i regenerację skóry w okolicy pieluszkowej dziecka. Ja kupiłam na początek po 1 op. Linomag 100 g (do użytku w domu) i 30 g (do torby na wyjścia).
Tu przeczytasz więcej ⇓
Kremy do codziennej pielęgnacji pupy noworodków, niemowląt i dzieci
Polecam kupić jedno małe opakowanie, just in case. Maści i kremy tego typu działają ściągająco i przeciwzapalnie. Służą do leczenia stanu zapalnego skóry, m.in. zaczerwienienia, odparzenia. Absolutnie nie polecam stosować ich na co dzień, ponieważ składniki zawarte w tych smarowidłach (m.in. cynk, ichtamol) prowadzą do nadmiernego wysuszenia. W konsekwencji może powodować to, że skóra na pośladkach staje się cienka, zaczerwieniona i podrażniona. Ja kupiłam dla Gucia 1 op. Maści pięciornikowej.
Tu przeczytasz więcej ⇓
U dziewczynek mi się sprawdziła, więc i tym razem kupiłam. Tosia bardzo ulewała. Po każdym karmieniu mleko cofało się i wylatywało jej nosem. W konsekwencji kilka razy dziennie przepłukiwałam jej nosek wodą morską w sprayu o stężeniu 0,9% (izotoniczna).
Tu przeczytasz więcej ⇓
Woda morska w aerozolu do nosa dla dzieci. Izotoniczna czy hipertoniczna? Porównanie
Przydadzą się na pewno i to w dużych ilościach – głównie do przewijania i wietrzenia pupy dziecka. Moim zdaniem idealny wymiar dla malucha to 60 cm x 60 cm (kupiłam od razu opakowanie 30 szt.). Z kolei do torby na wyjścia bardziej przy dziewczynkach sprawdzały mi się małe podkłady, 40 cm x 60 cm, i takich kupiłam 15 szt.
Lek przeciwgorączkowy. Na wszelki wypadek mam 1 op. czopków z paracetamolem 50 mg. Nie przydały nam się przy dziewczynkach, ale mam, tak w razie wu. Jeśli noworodek zacznie gorączkować, należy podać paracetamol i bez zbędnej zwłoki udać się do lekarza. Nie jest normalnym, że dziecko w wieku poniżej 1 miesiąca ma podwyższoną temperaturę. Przy okazji przypomnę, że ibuprofenu nie stosujemy u niemowląt młodszych niż 3 miesiące.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Ten składnik mojej wyprawki może być kontrowersyjny, ale kupiłam go (z pełną świadomością) do odkażania kikuta pępowinowego Gucia oraz dla mnie po porodzie.
Najważniejsza zasada jaka obowiązuje obecnie przy higienie pępka to „sucha pielęgnacja”. Oznacza to, że raz na dobę (a jeśli dojdzie do zabrudzenia to częściej) należy oczyszczać miejsce dookoła kikuta pępowinowego noworodka zwilżonym w wodzie czystym gazikiem, a następnie pępek dokładnie osuszyć (ja używam do tego patyczków higienicznych). Póki kikut nie odpadnie, należy też wywijać brzeg pieluszki, aby był on cały czas odkryty.
Ale, ponieważ z Misią mieliśmy duże komplikacje jeśli chodzi o odpadnięcie kikuta pępowinowego, trwało to długo (30 dni), babrało się, miała infekcje, stąd przy Guciu od razu na zaś zaopatrzyłam się w spray odkażający.
Warto mieć sprawdzony termometr zbliżeniowy dla dziecka. My od przeszło 3 lat używamy u dziewczynek VisioFocus 06400 i ten sam będziemy w razie wu stosować u Gucia.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Jak wybrać właściwy termometr dla dziecka, któremu będziesz mogła zaufać?
Nie jest to rzecz niezbędna od razu, ale z czasem na pewno się przyda. My już mam z racji tego, że Gucio będzie trzecim dzieckiem. Przy Misi bardzo sprawdził nam się aspirator Nosiboo Pro i taki też będę używać przy Guciu. Mamy oczywiście nowy zestaw akcesoriów dla niego.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Aspirator do nosa. Szkodzi czy pomaga? Który wybrać? Zestawienie.
To, podobnie jak aspirator, nie jest niezbędna rzecz w pierwszych paru miesiącach życia malucha, jednak z doświadczenia wiem, że prędzej czy później będzie potrzebny. Jeśli spodziewacie się kolejnego dziecka i macie już w domu inhalator, pamiętajcie o kupnie oddzielnej małej maseczki dla nowego członka rodziny. My mamy inhalator Fleam 4Neb i taki też będzie w razie infekcji używał w przyszłości Gustaw.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Jak wybrać odpowiedni inhalator? Ranking najlepszych nebulizatorów wg Matki Aptekarki
To jest rzecz, nad którą się długo zastanawialiśmy. Przy dziewczynkach mieliśmy standardową wanienkę, która super nam się sprawdzała, jednak jej minusem było to, że zajmowała dużo miejsca (miała 102 cm długości). Nie mieliśmy też stojaka, przez co trochę bolały plecy. Z kolei teraz zastanawiam się nad wanienką składaną, ale nie wiem czy będzie wygodna dla Gucia + znowu trzeba będzie się do niej schylać.
Od czasu, gdy kilka lat temu zobaczyłam wanienkę z przewijakiem Chicco Cuddle & Bubble, bardzo chciałam ją mieć. Niestety, mamy zbyt małe mieszkanie i ani w łazience ani w sypialni nie zmieściła się nam on. Nie mniej, jeśli możecie sobie pozwolić finansowo i metrażowo, serdecznie polecam to rozwiązanie 🙂
Wiem, że jest jeszcze jedna składana wanienka ze stojakiem, ale jest bardzo droga (przekracza zdecydowanie nasz budżet przeznaczony na wanienkę).
Ze względu na to, że to tata będzie kąpał najczęściej Gucia (podobnie jak to było z Misią i Tosią), zdecydował, że kupimy standardową wanienkę Tega Baby ze stojakiem.
Dla wielu osób to zbędny gadżet, a dla nas (zwłaszcza początkowo) bardzo przydatna rzecz. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, Tosię i Misię kąpał zwykle mój mąż, a jemu akurat termometr bardzo ułatwiał sprawę. Po drugie, dziewczynkom ze względu na ich AZS zwykle robimy chłodniejszą kąpiel. To przyzwyczajenie może spowodować, że z automatu malutkiemu Guciowi będziemy przygotowywać zbyt zimną wodę (powinna mieć ok. 37°C).
Z powyższych powodów będziemy początkowo używać termometr, a po kilku tygodniach skończy się zapewne sprawdzaniem ciepłoty wody za pomocą łokcia rodzica 🙂
Ręcznik z kapturkiem
Najlepiej mieć co najmniej 2 sztuki (optymalnie 3). Wybierzcie koniecznie te z naturalnych materiałów, np. 100% bawełny.
Płyn do kąpieli
Koniecznie z dobrym składem, bez szkodliwych składników. U nas sprawa wygląda w tym temacie prosto, ponieważ Gucio będzie kąpany w tych samych produktach, w których myją się dziewczynki i ja. Nie kupujemy nic nowego.
Przy okazji tylko wspomnę, że zgodnie z aktualnymi rekomendacjami nie zaleca się kąpać noworodków, niemowląt ani małych dzieci ze zdrową skórą w emolientach. Wyjątek stanowią wcześniaki urodzone przed 32. t.c.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Przy Guciu decydujemy się na pieluchy jednorazowe. Na początek kupiłam Pampers 1 (newborn), które sprawdziły nam się przy Tosi i Misi. Czy dalej będziemy także kupować tę markę… zobaczymy. Zobaczymy czy będą się sprawdzały i czy nie będą uczulały Gustawa.
Edit: Z racji wcześniactwa, Gucio od początku nosi pieluszki w rozmiarze 0.
Bardzo przydatna rzecz, zwłaszcza do torby na wyjścia. Mamy jedno opakowanie bezzapachowych biodegradowalnych woreczków marki Kit and Kin oraz zapachowych woreczków BabyOno.
Mam kilka paczek wodnych chusteczek, choć głównie będę ich używać na wyjścia. W domu, podobnie jak przy Tosi i Misi, będziemy myć Guciowi pupę pod kranem w zlewie. Jest to dla nas najwygodniejsza opcja, szczególnie w przypadku kupki.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Chusteczki nawilżane – super wynalazek czy może niebezpieczny gadżet dla zdrowia dzieci?
Czasami używałam ich przy przewijaniu dziewczynek, gdy zrobiły tylko siusiu, stąd i tym razem zaopatrzyłam się w 1 opakowanie, tak just in case.
Must have każdej wyprawki. Ja kupiłam najzwyklejsze metalowe na Allegro za 8 zł.
Do czesania włosów oraz masażu skóry głowy. Kupiłam w Lullalove.
Już u noworodków warto rozpocząć dbanie o higienę jamy ustnej. Początkowo wystarczy po każdym jedzeniu (zwłaszcza nocnym) przemywać dziąsełka dziecka wacikiem z wodą albo chusteczkami, które w składzie mają wodę i ksylitol (ja mam dla Gucia chusteczki marki Jack N’ Jill).
Natomiast, gdy niemowolę zaczną swędzieć dziąsła albo zacznie ząbkować warto przerzucić się na silikonową szczoteczkę na palec rodzica. Z pewnością masaż przyniesie ulgę maluchowi i przy okazji będzie oczyszczał dziąsełka.
Mój Gucio urodzi się zimą, stąd będzie potrzebował od samego początku Cold Cream do smarowania buzi i rączek. A ponieważ i tak kupuję dla Tosi i Misi produkty o najlepszych składach i do użytku od 1. dnia życia, to Gustaw będzie używał razem z siostrami. Kończy się nam obecnie Alphanova Bebe Cold Cream, a następny kupie albo ten sam albo MomMe Zimowy krem do zadań specjalnych albo Weleda Baby Nagietkowy. Nie zdecydowałam jeszcze.
W torbie mam też sztyft z Musteli, w razie, gdy trzeba będzie reaplikować krem, a będziemy poza domem.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Cold cream dla noworodków, niemowląt i dzieci, czyli jaki krem na jesień i zimę dla dziecka wybrać?
W tej kwestii u nas się nic nie zmienia. Do dziś, mimo że dziewczynki mają prawie 4 i 7 lat, pierzemy wszystkie nasze ubrania, kocyki, pościel, zasłony itd. w płynie Lovela albo Attitude. A to za sprawą AZS Misi i Tosi. Guciowi wyprałam wszystkie tekstylia w Loveli, bo to akurat miałam otwarte w domu.
Nie mniej, na początek polecam wybrać któryś płyn bądź proszek do prania dla maluszków. Jeśli będzie uczulał, zmieńcie na inny. Jak będzie służył, to trzymajcie się go.
Moim zdaniem niezbędne już przy noworodku. Plamy z ulanego mleczka nie należą do najłatwiej spieralnych, stąd warto użyć je przed praniem. My używamy do ubrań dziewczynek mydełko marki Dr. Beckmann albo Domol.
Moim zdaniem to prawdziwy must have, zwłaszcza dla mam karmiących piersią. Tradycyjną poduszką do karmienia od zawsze był rogal, jednak ja przy Misi używałam coś znacznie wygodniejszego – karmiuszkę – poduszkę do karmienia w kształcie kuli. Jeśli jej nie znacie, to koniecznie kliknijcie TUTAJ i poczytajcie o niej więcej.
Znam Olę, twórczyni karmiuszki osobiście. Stworzyła ona tę poduszkę dla siebie, aby łatwiej jej się karmiło własnego synka. Sprawdziła się tak dobrze, że teraz służy tysiącom innych mam.
Wnętrze karmiuszki wypełnia łuska prosa, natomiast na zewnątrz jest bawełniany pokrowiec. Pierwszą poduchę kupiłam w kolorze ciemnoszarym i extra dobrałam turkusowy pokrowiec. Teraz wybrałam wzorzysty – boho oraz szmaragdowy.
Karmiuszkę podkładałam podczas karmienia pod łokieć, stopę (mieliśmy bardzo wysokie łóżko) czy głowę. Służyła ona także jako ograniczenie, żeby Misia nie spadła albo żeby Tosia niechcący nie wpadła na leżącą Michalinę.
Co ciekawe, po zakończeniu kp, karmiuszka nadal jest u nas w użyciu. Teraz służy nam jako poduszka, siedzisko dla dziewczynek, trzyma drzwi od balkonu, gdy są otwarte i w wielu innych sytuacjach 🙂

Ja podobnie jak przy Misi zdecydowałam się na laktator podwójny elektryczny. Z Tosią nie miałam zupełnie problemu z laktacją, więc ręczny wystarczał mi w zupełności. Z Misią było raz lepiej raz gorzej, stąd pod koniec pierwszego roku kp kupiłam laktator podwójny elektryczny, który okazał się być tak pomocny, że sama sobie się dziwiłam dlaczego nie kupiłam go wcześniej (jedyny minus był taki, że bolały mnie po nim piersi, ale teraz wiem, że to była kwestia nieprawidłowo dobranych lejków).
Tym razem od początku będę miała ten luksus. Wybrałam inny laktator – Chicco Naturally Me.
EDIT: Urodziłam wcześniaka w 34 tc, który niemal tydzień spędził w inkubatorze, później kolejny na oddziale neonatologii, więc laktator używałam przez pierwsze 3 tygodnie co 3 h przez całą dobę. Chicco Naturally Me super się sprawdza, nic mnie nie podrażnia, nic nie boli.
U nas w domu dziećmi zajmujemy się „po równo”. Dziewczyny mają mamę i tatę, którzy karmią, kąpią, kładą spać, bawią się, odprowadzają / przyprowadzają z przedszkola / szkoły itd. Jak jedno pracuje, to drugie zajmuje się dziećmi. Podobnie będzie z Guciem. A ponieważ moja praca jest niestandardowa, to z pewnością nie raz nie będzie mnie w domu, a bobo zostanie z tatą lub babcią (moją mamą). Stąd u mnie w wyprawce, mimo tego, że zamierzam karmić piersią, pojawiają się butelki. Dzięki temu Gucio będzie pił moje odciągnięte wcześniej mleko, gdy mnie nie będzie. Mam 2 butelki o pojemności 150 ml marki Chicco Perfect 5. Zobaczymy jak się sprawdzą.
Skoro będę ściągała mleko laktatorem, to potrzebuję do tego woreczki oraz pojemniczki na pokarm. Jest kilka firm, w zbliżonych cenach, które oferują takie gadżety. Woreczki, tak jak przy Tosi i Misi, będę używała do mrożenia mleczka, a pojemniczki do przechowywania mojego pokarmu w lodówce. Mam na początek 30 woreczków i 4 pojemniczki.
Przydaje się, zwłaszcza do większych (dłuższych) butelek. Te małe są na tyle krótkie, że można je myć gąbką. Choć moja rada jest taka, żebyście miały do mycia butelek, smoczków i gadżetów dziecka osobną szczotkę / gąbkę.
Do tej pory nie używałam podgrzewacza przy dziewczynkach. Jednak przekonałyście mnie, że jest to bardzo pomocny sprzęt, który w sumie nie zajmuje dużo miejsca w kuchni. Zobaczymy jak się sprawdzi przy Guciu.
EDIT: Urodziłam Gucia przedwcześnie i zanim się nauczył pić z piersi, musiałam co 3 h godziny podgrzewać mój pokarm w butelce i karmić nim Gutka. Nie sądziłam, że tak szybko i tak intensywnie będzie nam się przydawał podgrzewacz od samego początku.
Przy Tosi i Misi używałam sterylizator, który wkładało się do mikrofalówki. Tym razem dostałam od marki Chicco podgrzewacz ze sterylizatorem. Jeden sprzęt, który spełnia dwie funkcje. Wiem od Was, że się sprawdza, także chętnie go przetestuję niedługo 🙂
EDIT: Bardzo przydatny sprzęt, który służy nam od pierwszych dni w domu.
Smoczek nie jest must have w wyprawce, ale ponieważ u Tosi i Misi używaliśmy, to i dla Gucia mamy. Przy Tosi używałam początkowo Avent (który jej jednak nie pasował) i Canpol silikonowy symetryczny (ten zaakceptowała od razu). Misia była bardzo wybredna. Avent totalnie się nie sprawdził. Nie pasował jej zbytnio także Canpol. Przez kilka pierwszych miesięcy służył jej z powodzeniem Mam Baby, a po 8. miesiącu tylko Diffrax. Około 2 lat obie dziewczynki bez większego problemu pożegnały smoczek.
Dla Gutka mam smoczki z Chicco oraz Diffrax. Zobaczymy czy będzie zainteresowany i ewentualnie który mu podpasuje.
EDIT: Ani smoczka Chicco ani Diffrax Gucio nie umiał ssać. Położna w szpitalu dała nam smoczek MAM Baby (0-2) i ten jako jedyny zaakceptował. Smoczek zaleciła nam neonatolog w szpitalu, aby nauczyć go ssać. Ogólnie Gutek nie jest fanem smoczka, więc używamy go niezwykle rzadko, jednak nie raz już nas ratował.
Jeśli dziecko używa smoczek, to pojemniczek bardzo się przydaje. Zwłaszcza poza domem. Warto mieć czysty drugi smoczek w zapasie.
Z jednej strony wygoda, z drugiej jednak trzeba uważać jaki się kupuje (nie może być zbyt długi, żeby maluszek nie zrobił sobie krzywdy). Ja jeszcze nie kupiłam, ale jak Gucio zaakceptuje smoczek, to na pewno to zrobię.
Kosztuje niewiele, a może pomóc, gdy boli brzuszek. Uważajcie tylko na to, żeby nie był za gorący. Taka poduszeczka jest zdecydowanie bezpieczniejsza niż klasyczne termofory na wodę. Mamy w domu dwa dziewczynek, do dziś zdarza się nam używać, także siostry na pewno podzielą się z Guciem, w razie wu 😉
Każdy ma swoje upodobania co do tego jak ubiera noworodka (niemowlę). Na pewno nie należy dziecka przegrzewać. To jest najważniejsza sprawa. Dzięki temu zmniejszamy ryzyko SIDS oraz już na starcie nie osłabiamy odporności.
Ja przy dziewczynkach (urodzone zimą) w ich pierwszych 4-6 tygodniach życia ubierałam im zwykle body z długim / krótkim rękawem i pajacyka (tak było najwygodniej). Jak były starsze, to wtedy body na długi rękaw i spodenki albo body z krótkim rękawem, spodenki i na to bluzeczka / bluza.
Jeśli chodzi o rozmiary, to dziewczynki rodziły się 3 tygodnie przed czasem z wagą 3610 g (56 cm) i 4020 (59 cm), ale mimo to w pierwszym miesiącu życia nosiły rozmiar 56 i 56/62. Dla Gucia przygotowałam na pierwsze tygodnie te same rozmiary.
Poniżej zostawiam listę ubranek, które mam dla Gustawa (urodzi się w grudniu):
EDIT: Nieoczekiwanie urodziłam wcześniaka i zaczęliśmy przygodę od rozmiaru 44. Teraz, w 9.tygodniu Gucio nosi już rozmiar 56/62.
1. Pieluchy tetrowe posłużą w wielu sytuacjach, m.in. do:
i w wielu innych. Kupiłam 20 sztuk białych i tyle powinno nam wystarczyć.
PS Używałam pieluszki tetrowe jeszcze w innym celu. Otóż, wiedząc od innych rodziców, że często mają problem z odłożeniem noworodka / niemowlaka do łóżeczka (gdy zaśnie wtulone w ciepłe ramiona mamy czy taty), znalazłam na to sposób. Zawsze rozkładałam tetrę i kładłam ją pomiędzy siebie i Tosię / Misię. Dzięki temu jak odkładałam, na dziecku leżała nadal ciepła pieluszka, która dodatkowo pachniała mamą 🙂 Dziewczynki się nie budziły i spały dalej.
2. Pieluszki flanelowe to najmniej przeze mnie lubiany rodzaj pieluszek. Używać będziemy ich tylko wtedy, gdy ręczniki będą brudne, a będzie trzeba Gucia wytrzeć, np. po umyciu przy zmianie pieluszki. Mam 3 sztuki.
3. Pieluszki muślinowe i bambusowe świetnie sprawdzą się do okrycia dziecka w gorące dni. Poza tym mają podobne zastosowanie do tetrowych. Wielu uważa, ze są zwykle przyjemniejsze, bardziej miękkie w dotyku (choć nie zawsze, zależy od marki). Tak czy siak, kupiłam dla Gucia 4 sztuki pieluszek muślinowych kolorowych. Początkowo będą zamiennie z tetrą służyły do przytulania.
Polecam tylko te z naturalnych tkanin, które w razie nałożenia na twarz nie zrobią dziecku krzywdy. Mam kilka sztuk, m.in.:
Mam też kocyk polarowy (sztuczny) z IKEA – jedynie do szpitala, bo jest ciepły i można go wyprać na 90°C po powrocie. Na co dzień służy dziewczynkom do zabawy w budowanie domu lub bazy.
Najlepiej mieć 2-3 sztuki. Są różne rozmiary śpiworków, mogą mieć one także różną grubość (od 0,5 do 3,5 Tog). Im wyższy Tog, tym cieplejszy śpiworek. Ja mam 2 sztuki po dziewczynkach o grubości 1 Tog (całoroczny lekki) mimo że w sypialni mamy 18-19°C. Ważne, aby śpiworek był z naturalnych materiałów. Ja mam bawełniane.
My, podobnie jak przy Misi, wybraliśmy dostawkę do łóżka rodziców marki Chicco. Tym razem model Next2Me Magic (przy Misi miałam Next2Me Dream). Dostawka ma wiele zalet, choć najważniejsza z nich to fakt, że mamy malucha przy sobie, a jednak jest bezpiecznie, bo dziecko nie śpi w jednym łóżku z rodzicami.
Jakie akcesoria przydadzą się do łóżeczka / dostawki?
Pamiętaj, że bezpieczne łóżeczko to biedne łóżeczko. Nie wkładaj do niego poduszek, kołderek, kocyków, kokonów, pluszaków ani ochraniaczy na szczebelki. One wszystkie zwiększają ryzyko śmierci łóżeczkowej.
Przy dziewczynkach nam się sprawdził, więc i tym razem wybrałam wózek 2w1. Misia i Tosia jeździły w takim ok. 1,5 roku.
Dla Gucia wybrałam wózek w najpiękniejszym kolorze zieleni butelkowej Kinderkraft Nea Nature Vibes (kliknij TUTAJ, aby go zobaczyć).
Jakie akcesoria przydadzą się do wózka?
Trzeba go mieć, aby wyjść ze szpitala, a później przyda się każdemu rodzicowi, który zamierza podróżować samochodem z maluszkiem. Misia i Tosia jeździły w pierwszym foteliku po 15 miesięcy, jednak są dzieci, które już w 9-10 miesiącu się w „skorupkę” nie mieszczą i trzeba im zmienić fotelik na kolejny (9-18 kg), także RWF (tyłem do kierunku jazdy).
Jakie akcesoria przydadzą się do fotelika samochodowego?
Dla Gucia wybraliśmy fotelik marki Avionaut Pixel Pro w kolorze czarnym wraz z bazą.
Nie jest obowiązkowy, ale z pewnością zapewni wygodę. Podczas gotowania obiadu, kąpieli, zabawy ze starszymi dziećmi czy po prostu odpoczynku na kanapie mama może mieć maluszka cały czas na oku. Jedyny warunek jest taki, że leżaczek rzeczywiście musi rozkładać się na płasko. Ja wybrałam dla Gucia (dzięki Wam) Chicco Baby Hug Air 4w1. Zobaczymy jak się sprawdzi 🙂
Z dodatkowych akcesoriów warto dokupić ochraniacz na materacyk i prześcieradełko z gumką na materac (2 szt.)
Moim zdaniem to must have. Są różne rodzaje. Przy Misi i Tosi miałam tradycyjny, nakładany na łóżeczko. Przy Guciu będziemy używać przewijak nakładany na leżaczek Chicco Baby Hug Air 4w1
Z pewnością przyda się już przy kilkutygodniowym maluszku. Nie bójcie się odkładać dziecko na podłogę. Ja zarówno Misię jak i Tosię tak kładłam. Dziewczynki obserwowały świat z innej perspektywy, a ja wiedziałam, że są tam bezpieczne, bo z poziomu maty na podłodze nie spadną.
Misię i Tosię nosiłam w chuście i podobnie zamierzam robić z Guciem. Wolne ręce, prawidłowa pozycja kręgosłupa rodzica podczas noszenia no i bliskość z maluszkiem. Trzy plusy, zero minusów.
Zachęcam Was do wybrania się do Certyfikowanego Doradcy Noszenia Dzieci, nauczyć się motać chustę i cieszyć się wygodą.
Mi wszelkie chusty i nosidła dobiera moja koleżanka Agnieszka, właścicielka marki 24hugs i oczywiście Certyfikowana Doradczyni Noszenia Dzieci.
Dla mnie i dla Gucia Aga dobrała chustę Kenhuru Stripes Agat (4,2 m).
PS Moje obserwatorki mają 10% rabatu na chusty i nosidła w 24hugs. Wystarczy kliknąć TUTAJ,, a przy podsumowaniu wpisać hasło „matkaaptekarka”.
W obecnym czasach oczyszczacz powietrza to prawdziwy must have. Im czyściejszym powietrzem oddychamy, tym jesteśmy zdrowsi.
Jeśli masz suche powietrze w mieszkaniu (poniżej 40%), z pewnością Ci się przyda. My mamy nawilżacz już od kilku lat i zimą zdarza się nam go używać. Nie robimy tego stale, ponieważ w mieszkaniu mamy w ciągu dnia ok. 19-21°C, zaś nocą 18-19°C. Trzeba pamiętać, że im wyższa temperatura, tym niższa wilgotność.
Nie jest potrzebny od początku. Dopiero jak coś zacznie się dziać ze skórą, wtedy wprowadzę. Wyjątek – wcześniaki urodzone przed 32.tc.
Nie jest potrzebny od początku dla zdecydowanej większości noworodków i niemowląt. Krótkie włosy można myć płynem do kąpieli. Wyjątek – maluszki urodzone z bujną, gęstą fryzurą. Tosia urodziła się z długimi czarnymi włosami i szampon dokupiłam w drugim tygodniu jej życia. Misi zaczęłam używać szampon dopiero w 10 miesiącu życia. Jak będzie z Guciem? Zobaczymy 😉
Mimo że Misia przez ostatni rok pieluchowania nosiła wielopielo, z racji tego, że mój mąż będzie aktywnie uczestniczył w wychowywaniu Gustawa, muszę brać jego zdanie pod uwagę (woli używać pieluszki jednorazowe).
Ja będę myła pupę Guciowi podczas zmiany pieluszki pod bieżącą wodą w zlewie (podobnie jak Tosi i Misi), stąd nie potrzebuję miski higienicznej. Jednak wiem, że wiele mam sobie chwali używanie tego sprzętu, dlatego decyzja należy do Ciebie.
Są obecnie przeróżne pojemniki, m.in. z wymiennymi wkładami, gdzie pieluszki pakowane są po wrzuceniu w taki sposób, że zapewniają skuteczną izolację bakterii, wilgoci i nieprzyjemnych zapachów. Przy córkach nie używałam takich koszy i każda pielucha lądowała w zwykłym zamykanym koszu na pieluchy, który stał na balkonie. Tak samo planujemy zrobić przy Guciu.
Wolę używać nożyczki z zaokrąglonymi końcami, stąd obcinak jest mi zbędny. Choć oba te sprzęty mogą się sprawdzić. To jest kwestia indywidualna.
Jak pojawi się pierwszy ząbek u Gustawa, zaczniemy stosować szczoteczkę dla maluchów (koniecznie miękką) i pastę z fluorem 1000 ppm w śladowej ilości. Tosia miała 2 ząbki w 5.miesiącu życia, Misia miała 2 ząbki równo na pół roku. Wtedy też zrezygnowaliśmy ze szczoteczki i chusteczek na palec rodzica do przemywania dziąseł dziecka, a zaczęliśmy stosować szczoteczkę i pastę. Zobaczymy kiedy Guciowi wyjdą pierwsze ząbki.
Tu przeczytasz więcej ⇓
Zestawienie past do zębów dla dziecka – od 1. ząbka do 6 lat. [cz.2/4]
Jeśli rodzisz wiosną lub latem, koniecznie zaopatrz się w krem z filtrem. Oczywiście staraj się unikać pełnego słońca, jeśli jednak musisz wyjść, pamiętaj o SPF50. Ja rodzę zimą, więc podstawą jest dla nas cold cream, ale jak tylko zrobi się wiosna, to taki krem z filtrem także zakupię dla Gucia
Tu przeczytasz więcej ⇓
Zamierzam karmić Gucia piersią, więc nie planuję na razie kupować specjalnego płynu. Gdy Marcin będzie karmił butelką Gutka, to wtedy umyjemy płynem do naczyń, który mamy w domu, tylko w minimalnej ilości.
Zamierzam karmić piersią, stąd nie kupuję od razu mieszanki.
Jeśli jednak nie chcesz karmić, będzie trzeba wybrać MM. Nie kupuj jednak dużej ilości, bo dziecku dana mieszanka może nie odpowiadać.
Kup dopiero wtedy kiedy zdecydujesz się karmić maluszka mlekiem modyfikowanym. Będąc poza domem taki pojemnik z odmierzonymi porcjami bardzo się przyda.
Jeśli będziesz mamą kpi albo dzieciątko będzie jadło z butelki, to na pewno się przyda. Ja na razie nie kupuję, mimo że mam 2 butelki, bo chcę karmić Gucia piersią. Butelka będzie grana tylko czasem, kiedy mnie nie będzie (tata albo babcia podgrzeje moje mleko Gutkowi).
Zamierzam karmić piersią, więc nie potrzebuję od razu termosu.
Jeśli jednak zamierzasz karmić mm, to warto kupić taki termos, aby mieć zawsze ze sobą gorącą wodę będąc poza domem.
Moim zdaniem rzecz zbędna. Kawałek styropianu, który tak naprawdę słabo trzyma temperaturę. Przy Tosi kupiłam, ale po kilku razach kiedy się nie sprawdziło, wyrzuciłam.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nawet jeśli dziecko się podrapie do krwi, to nic złego sobie nie zrobi. Maluszek musi dotykać twarz, żeby ją stymulować. Zakładając dziecku niedrapki ograniczamy jego możliwości rozwoju.
Uważam to za zbędny gadżet. Dzieciątko musi mieć możliwość poruszać paluszkami i swobodnie układać stopy. Zakładając buty dziecku niechodzącemu ograniczamy jego ruchy.
Wiem, że większość mam nie wyobraża sobie wyprawki bez rożka, ale ja nie jestem jego fanką. Nie dlatego, że robi jakąkolwiek krzywdę dziecku, ale dlatego, że dla mnie jest zbędny. Jak dziewczynki były malutkie to zawijałam je w kocyk. W nocy zaś spały w śpiworku. Jeśli jednak Ty chcesz mieć dla swojego maleństwa rożek, śmiało możesz go kupić.
Ja nie spowijałam dziewczynek i nie zamierzam spowijać Gucia. Zdania fizjoterapeutów są mocno podzielone w kwestii spowijania, stąd ja tego nie robię.
Moje dziewczynki nie miały i Gucio mieć też nie będzie. Dla mnie jest to zbędny gadżet, który nie dość, że zwiększa ryzyko SIDS, to dodatkowo zajmuje dużo miejsca.
Uchwyt na pieluszki, chusteczki czy krem dla części z Was może być bardzo przydatny. Ja na razie nie kupuję, gdyż wszystkie te rzeczy będę miała na wyciągnięcie ręki (na komodzie).
Przy wózku Tosi miałam, ale nie umiałam z niej korzystać. Przy Misi nie kupiłam. Dla Gucia też nie zamierzam.
Ooo tak, to moje odkrycie, które jest mega przydatne w słoneczne dni. Zapewnia przepływ powietrza i jednocześnie odgradza od promieni słonecznych.

PS Pamiętaj, nigdy nie zasłaniaj pieluszką, kocykiem czy innym materiałem budki dziecka. Jest to bardzo niebezpieczne, gdyż temperatura w środku rośnie i może doprowadzić do przegrzania a nawet udaru słonecznego u malucha.
W ciepłe miesiące na pewno się przyda. Część wózków ma ją wbudowaną w budkę, część oddzielnie w zestawie, a do innych warto dokupić.
Zapamiętajcie, że chusta służy do noszenia maluszków, a nosidło starszaków. Także nie ma sensu kupować nosidła od razu przy wyprawce. Warto zrobić to bliżej drugiego półrocza życia dziecka.
My mamy małe mieszkanie, Gucio będzie spał z nami w sypialni, więc nie jest nam potrzebna.
Ale jeśli macie duży dom i uznacie, że przyda się Wam, to dlaczego nie. Na pewno nie jest to must have wyprawki.
Ja nic nie kupuję. Gucio dostanie jedynie od dziewczynek wiszącą zabawkę jako prezent na przyjście do domu (Gucio też będzie miał prezent dla Tosi i Misi) i z pewnością jak goście będą nas odwiedzali, to też coś będą przynosić.
W sumie noworodek nie potrzebuje żadnych zabawek ani książeczek.
To tyle jeśli chodzi o wyprawkę. Wpis jest długi, ale dla mam, które przygotowują się do powitania na świecie swojego maleństwa z pewnością będzie przydatny.
W kolejnych artykułach na blogu znajdziecie wyprawkę dla mamy oraz rzeczy, które warto spakować do torby do szpitala.
Enjoy!
Ana
Termometr VisioFocus oraz aspirator Nosiboo otrzymałam w ramach współpracy, które miałam z tymi markami w poprzednich latach.
Produkty Chicco, m.in. laktator, butelki, smoczki, dostawka, łóżeczko Baby Hug otrzymałam w barterze od marki.
Wózek Kinderkraft Nea otrzymałam w barterze od marki.