ŚWIATOWY DZIEŃ WCZEŚNIAKA

1 na 10

Czy wiecie, że aż 1 na 10 dzieci w Europie rodzi się przedwcześnie? Ich przyjście na świat, które powinno być radosnym oczekiwaniem, nagle staje się ogromnym stresem i strachem o zdrowie wyczekiwanego maleństwa.

Na szczęście medycyna jest na coraz to wyższym poziomie i obecnie daje możliwość ratowania życia noworodkom o wadze nawet 500 gramów. Im jednak dziecko wcześniej urodzone, tym zwykle więcej powikłań, m.in. retinopatia, krwawienie śródczaszkowe, martwicze zapalenie jelit, dysplazja oskrzelowo-płucna, kłopoty neurologiczne i wiele innych.

Dużo, jak na taką malutką kruszynkę. Jednak wcześniaki mają niesamowitą wolę walki, dzięki której niczym superbohaterowie, z czasem rosną i nadrabiają zaległości.

 

I mimo, że pierwsze lata ich życia, to:

  • początkowo długie tygodnie (czasem miesiące) spędzone w szpitalu,
  • później ciągłe wizyty u lekarzy specjalistów,
  • intensywna rehabilitacja oraz stymulowanie rozwoju,

to dzieci te jak wszystkie inne mają szansę na sukces.

 

Wcześniak

Wcześniak to noworodek urodzony między 22. a 37. tygodniem ciąży. Ich waga często nie przekracza 1 500 gram i są tak małe, że mieszczą się w dłoni dorosłego człowieka.

Światowy Dzień Wcześniaka to świetna okazja na uświadomienie społeczeństwu problemu, jakim jest urodzenie dziecka wiele tygodni przed planowanym terminem.

W tym dniu podświetla się na fioletowo (kolor wcześniaków) szpitale położnicze i najważniejsze budynki w kraju.

zdjęcie ze strony Koalicja dla wcześniaka

 

Ponadto, symbolem obchodów jest tzw. socks line, czyli 10 dziecięcych par skarpetek, z których jedna jest znacznie mniejsza. Symbolizuje to, iż jeden poród na dziesięć, to właśnie poród przedwczesny.

Światowy dzień wcześniaka socks line Matka Aptekarka

 

Późne wcześniaki Jaś, Tosia i Misia

Ten mały gentelman na zdjęciu głównym to mój synek chrzestny – Jaś, urodzony w 35 t.c. Jak na wcześniaka jego waga była dość wysoka – 2900 g (jego mama miała cukrzycę ciążową), jednak i tak topił się w ubrankach rozmiar 50. Mimo początkowych kłopotów, obecnie jest zdrowym i energicznym 6-latkiem 🙂

Moje dziewczyny, to tzw. późne wcześniaki. Obie przyszły na świat w 37 t.c. Mimo wysokiej wagi urodzeniowej 3610 g (Tosia) i 4020 g (Miśka), były niedojrzałe oraz miały cechy wcześniacze. Szczególnie duże problemy mieliśmy z Michaliną.

Misia po porodzie:

  • miała problem z termoregulacją i potrzebowała dogrzewania – przez 3 tygodnie uczyła się utrzymywać stałą temperaturę ciała,
  • wymagała kontroli oddechu i saturacji,
  • przez kilka miesięcy uczyła się jednocześnie jeść z piersi i oddychać – z tego powodu krztusiła się naście, a nawet dziesiątki razy dziennie (w tym 2-krotnie była ratowana, pierwszy raz w 3.dobie życia przez personel medyczny w szpitalu; drugi raz, gdy miała 2,5-miesiąca, przeze mnie w domu – odzyskała oddech po 3. wdechu ratowniczym),
  • w 3.miesiącu życia zaraziła się wirusem RSV, na szczęście przebieg choroby nie był ciężki,
  • w pierwszych 5 miesiącach życia była 2-krotnie hospitalizowana, w tym raz z powodu zapalenia płuc i zakażenia pneumokokami,
  • do dziś ma opóźnienie ruchowe oraz WNM (wzmożone napięcie mięśniowe),
  • aż 4 tygodnie zajęło jej nadrobienie masy ciała do wagi urodzeniowej.

 

Wiem, że historia mojej Misi to nic w porównaniu do sytuacji, gdy rodzi się skrajny wcześniak z masą ciała poniżej 1 kg. Znam takie rodziny osobiście i uważam, że są wielkie, że pomimo przeciwności losu, dają radę.

Wszystkim wcześniakom życzę dużo zdrowia, a ich rodzicom ogrom cierpliwości i wytrwałości.

Ana