Jak zostałam farmaceutką?

Tak naprawdę nie planowałam tego. Praktycznie do klasy maturalnej zastanawiałam się jaki kierunek wybrać.

Od zawsze byłam dobra w sporcie: siatkówka, koszykówka, lekkoatletyka. Przez kilka lat grałam nawet w koszykówkę „zawodowo” (w młodzikach), ale niestety ponieważ nie urosłam 😉 oraz zachorowałam na cukrzycę, moja „kariera” się skończyła.

Z drugiej strony, zawsze świetnie się uczyłam i przychodziło mi to bez większego wysiłku. Przez pierwsze 9 lat nauki na świadectwie miałam, z wszystkich przedmiotów, same piątki i szóstki. Nie mogąc się więc zdecydować, poszłam wraz z siostrą do klasy matematyczno-fizycznej w liceum. Dzięki temu, że wybrałam ten profil, przekonałam się, że to był błąd, gdyż matma i ja nadajemy na zupełnie innych falach.

Ale, ponieważ czas naglił i musiałam wybrać jakiś kierunek zdecydowałam, że na maturze będę zdawała biologię i chemię, a później złożę papiery na Akademię Medyczną. Tak też zrobiłam. Niestety, nie dostałam się 🙁

A ponieważ nie interesowały mnie inne kierunki (ani lekarski, ani analityka medyczna), wybrałam 2-letnią Medyczną Szkołę Policealną przy Rakowieckiej, w Warszawie i kierunek technik farmaceutyczny. Po uzyskaniu dyplomu, we wrześniu 2008 roku, rozpoczęłam pracę w aptece. 

Raz jeszcze postanowiłam nie dać za wygraną i podjąć próbę dostania się na Akademię Medyczną w Gdańsku. Tym razem udało się i w marcu 2015 roku uzyskałam prawo wykonywania zawodu jako magister farmacji.

Kilka dni temu minęło mi 10 lat pracy zawodowej!

Zobacz też