Jakich substancji unikać w kosmetykach dla dzieci i niemowląt. Szkodliwe składniki!

Na co zwracać uwagę podczas zakupu kosmetyków dla niemowląt i dzieci?

1. Pierwsza i najważniejsza zasada. Składniki ułożone są zawsze w kolejności od największego do najmniejszego. Jedynie te, które stanowią mniej niż 1% całości, mogą być ułożone w dowolnym porządku pod koniec kompozycji. Wynika z tego, że substancje wymienione jako pierwsze stanowią główne działanie kosmetyku. Ponadto, zwykle producenci umieszczają barwniki na samy końcu.

 

2. Mówi się, że im krótszy skład, tym lepiej. I faktycznie tak jest. Choć należy zwrócić uwagę na to, że składniki pochodzenia roślinnego zwykle mają bardzo długie nazwy, np.:

  • Chamomilla Recutita Flower Extract (ekstrakt z rumianku),
  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), 
  • Avena Sativa Kernel Extract (ekstrakt z nasion owsa),
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów)

Czyli zasada ta odnosi się do unikania nadmiaru składników chemicznych.

 

Czego unikać w kosmetykach dla dzieci i niemowląt?

3. Bezwzględnie należy unikać pochodnych formaldehydu! Mimo, że same w sobie nie są szkodliwe, wchodzą w reakcje z innymi składnikami oraz pod wpływem temperatury mogą powodować „wydzielanie” formaldehydu, który jest toksyczny. 

Najczęściej pojawiają się pod nazwami (INCI):

  • DMDM Hydantoin
  • 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol (Bronopol)
  • 5-Bromo-5-Nitro-1,3-dioxane (Bronidox)
  • Imidazolidinyl Urea
  • Diazolidinyl Urea
  • Sodium Hydroxymethylglycinate 

3. pochodne formaldehydu DMDM Hydantoin w kosmetykach dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

4. Zakaz stosowania filtrów przenikających, nie tylko u niemowląt, dzieci, kobiet w ciąży i karmiących, ale tak naprawdę u wszystkich! Dlaczego? A dlatego, że przechodzą przez naskórek do krwioobiegu oraz powodują uszkadzanie komórek i narządów wewnętrznych (przenikają też do mleka mam karmiących!) Ponadto w organizmie potrafią zachowywać się jak hormony. Należy zdecydowanie ich unikać!

Czarna lista filtrów przenikających (INCI):

  • Ethylhexyl Methoxycinnamate (inaczej Octylmethoxycinnamate)
  • Homosalate
  • Benzophenone-3
  • Benzophenone-4
  • Octyl Dimethyl PABA
  • 4- Methylbenzylidene Camphor

4. Filtr przenikający Ethylhexyl Methoxycinnamate Matka Aptekarka

 

5. Polecam unikać silnych detergentów, które bardzo przesuszają skórę niemowląt i dzieci. Mowa tu oczywiście o SLS (Sodium Lauryl Sulfate) i SLES (Sodium Laureth Sulfate). Bardzo źle wpływają na warstwę lipidową skóry, naruszając jej uporządkowaną strukturę. Ja i moja Tosia bezwzględnie wystrzegamy się tych detergentów, gdyż nawet po jednym użyciu drapiemy się do szaleństwa! I konieczne jest wtedy stosowanie balsamów.

5. SLS w kosmetykach dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

6. Powinno się unikać większości parabenów. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że odkładają się one w organizmiezachowują się jak hormony. Oczywiście nie każdy szkodzi z taką samą siłą, ale z pewnością nie wybierajcie kosmetyków, które w składzie mają (INCI):

  • Methylparaben
  • Ethylparaben
  • Propylparaben
  • Isopropylparaben
  • Butylparaben
  • Benzylparaben

6. parabeny Sodium Methylparaben w kosmetykach dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

7. Starajcie się unikać składnika konserwującego jakim jest Phenoxyethanol. Należy on do substancji, które wywołują silne uczulenia na skórze. Szczególnie niebezpieczny jest dla niemowląt, dzieci, kobiet w ciąży i karmiących piersią, ze względu na to, że może wchłaniać się do krwioobiegu. Niezalecany jest również dla osób ze skórą wrażliwą i chorobami skórnymi (np. AZS, egzema, łuszczyca, twardzina, itd.).

7. Phenoxyethanol w składzie kosmetyków dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

8. Polecam unikać syntetycznych emulgatorów – glikoli polietylenowych (PEG) oraz glikoli polipropylenowych (PPG), ze względu na to, że do ich produkcji stosowany jest tlenek etylenu (Ethylenoxid). Jest to niesamowicie trujący i rakotwórczy gaz, który może uszkadzać strukturę genetyczną komórek. Ponadto, sztuczne emulgatory mogą powodować stany zapalne, pokrzywkę a nawet świąd skóry.

8. glikol polietylenowy PEG w kosmetykach dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

Również pamiętajcie o unikaniu powszechnie stosowanych rozpuszczalników – glikoliPropylene Glycol i Butylene Glycol szczególnie u niemowląt, dzieci i kobiet w ciąży. Mają działanie drażniące na skórę i oczy. Wysuszają, podrażniają, powodują stany zapalne, świąd i pieczenie skóry. Mogą uszkadzać układ oddechowy, gdy są wdychane podczas stosowania aerozoli.

8. Glikol propylenowy i butylenowy, Propylene Glycol i Butylene Glycol w kosmetykach dla dzieci i dorosłych Matka Aptekarka

 

9. Oleje mineralne (Mineral Oil), parafina ciekła (Paraffinum Liquidum, Paraffinum Oil), wazelina (Petrolatum) oraz inne substancje ropopochodne. Ich główną wadą jest to, iż zatykają pory. Skóra nie ma wtedy jak się pocić i usuwać toksyn z organizmu. Ponadto, hamują dostęp tlenu do skóry (stanowią szczelną barierę) oraz sprzyjają rozwojowi bakterii beztlenowych (powodują zaskórniki, trądzik). Jeśli składniki odżywcze czy witaminy rozpuszczone są w parafinie → nie przenikną w głąb skóry, a jedynie pozostaną na jej powierzchni.

9. substancja ropopochodna Paraffinum Liquidum Parafina ciekła w kosmetykach dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

10. Substancje zapachowe pod tajemniczymi nazwami Parfume, Fragrance, Aroma. Są to z reguły sztuczne, bardzo uczulające i moim zdaniem zbędne składniki dodawane do produktów dla dzieci i niemowląt. Na pewno niedopuszczalnym jest, aby były wysoko w składzie. Prawda jest też taka, że uczciwi producenci podają konkretne nazwy chemiczne, szczególnie kiedy są pochodzenia naturalnego.

10. Parfum wysoko w składzie kosmetyków dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

Barwniki syntetyczne. Niestety w zdecydowanej większości to sama chemia. Mimo, że szampon czy płyn do kąpieli ma piękny niebieski kolor, nie oznacza to, że jest on zdrowy (ba, choćby obojętny!) dla dziecięcej skóry. Barwniki zwykle znajdują się na końcu składu, oznaczone są symbolem CI (Color Index).

10. Barwnik syntetyczny w kosmetykach dla dzieci i niemowląt Matka Aptekarka

 

Barwniki naturalne (np. henna, karoteny, chlorofil, antocyjany) to takie, które są obojętne dla skóry. Nie dają trwałych i intensywnych kolorów oraz są droższe, dlatego rzadko stosuje się je w kosmetykach. Poznacie je po ich numerach od CI 75100 do CI 77947. Reszta to syntetyczne, których należy unikać. 

 

Kilka słów na koniec

Przede wszystkim proszę Was, abyście przed zakupem sprawdzały składy kosmetyków. Dotyczy to zarówno produktów dla dzieci jak i dorosłych! 

To co zaznaczyłam na czerwono jest absolutnie nie do przyjęcia. Po prostu nie możesz aplikować na delikatną skórę dziecka kosmetyków o tak toksycznym składzie. 

Z kolei, te substancje, które zaznaczyłam na pomarańczowo i użyłam przy nich słowa „unikać” powinny być stosowane w jak najmniejszych ilościach i jak najrzadziej. Ale! Nie oznacza to, że musisz zupełnie je omijać. Tak się niestety w wielu przypadkach nie da. Staraj się po prostu, żeby dany składnik znalazł się tylko w jednym kosmetyku. 

Jeśli substancja zaznaczona na pomarańczowo znajduje się na końcu kremu o super składzie i jest ona jedyna z tych szkodliwych, to znaczy, że pełni funkcję pomocniczą. Jak najbardziej możesz  wtedy stosować u swoich maluchów taki kosmetyk.

I na koniec jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Nie daj się nabrać na teksty typu ‚idealny dla Twojego dziecka‚, ‚produkt hipoalergiczny‚, ‚kosmetyk ekologiczny‚ albo ‚nie zawiera konserwantów. Sprawdzaj składy. Wtedy będziesz miała pewność, że kupujesz właściwy kosmetyk dla Twojego dziecka.

 

Enjoy!

Ana

 

PS. Aha! Pamiętaj, że każdy z nas jest inny i każdemu inny kosmetyk może odpowiadać.

Ana

Zobacz też

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *